Nie marnuj jedzenia – podziel się nim

Fot. KUL/Tomasz Koryszko
Katolicki Uniwersytet Lubelski. Otwarcie Jadłodzielni KUL

Katolicki Uniwersytet Lubelski Jana Pawła II przypomina o działającej na terenie kampusu jadłodzielni – miejscu, gdzie można zostawić nadwyżki jedzenia dla potrzebujących. Choć w czasie świąt wielkanocnych uczelnia będzie zamknięta, dostęp do lodówki społecznej pozostanie otwarty.

Jadłodzielnia, funkcjonująca od 2023 roku, znajduje się na parterze Collegium Jana Pawła II, przy wejściu naprzeciwko Poczty Polskiej. Z lodówki można korzystać codziennie w godzinach 6:00–21:00.

– Najważniejsze, by przynoszona żywność nadawała się do spożycia. Liczymy, że mieszkańcy Lublina ponownie pokażą swoje zaangażowanie, tak jak miało to miejsce podczas świąt Bożego Narodzenia – mówi Monika Stojowska, zastępca rzecznika prasowego KUL.

Gdzie jeszcze można się podzielić jedzeniem?

W województwie lubelskim funkcjonuje kilka punktów, w których również można zostawić żywność:

  • Zamość – ul. Peowiaków (przy stacji Zamość Starówka)
  • Międzyrzec Podlaski – ul. Partyzantów 2 (obok pizzerii)
  • Puławy – przy Hali Targowej, ul. Piaskowa
  • Radzyń Podlaski – ul. Parkowa 35
  • Kazimierz Dolny – ul. Tyszkiewicza (przy dworcu)
  • Chełm – ul. Popiełuszki (Chełmskie Targowisko Miejskie)
  • Biłgoraj – plac Wolności (za Urzędem Miasta)
  • Kraśnik – przy CKiP i Urzędzie Miasta
  • Tomaszów Lubelski – ul. Jana Pawła II 12 (MOPS)
  • Biała Podlaska – ul. Orzechowa 34 (przy pawilonie)
  • Dęblin – ul. Staszica (przy spółdzielni mieszkaniowej)

Dlaczego warto się dzielić?

Z danych Banku Żywności wynika, że aż 45% Polaków przyznaje się do marnowania żywności – najczęściej pieczywa, wędlin, warzyw i owoców. Według Ministerstwa Rolnictwa, przeciętny Polak wyrzuca rocznie około 126 kg jedzenia.

Przyczyną jest najczęściej kupowanie pod wpływem impulsu lub złe planowanie posiłków. Tymczasem zamiast wyrzucać nadmiar jedzenia – można je zanieść do lodówki społecznej, gdzie trafi do osób, które go potrzebują.

FoodSharing – czyli jak pomagać z głową

FoodSharing (czyli „dzielenie się jedzeniem”) to coraz popularniejsze zjawisko, które przynosi korzyści nie tylko środowisku, ale i innym ludziom. Zasada jest prosta: przynosimy tylko to, co sami chętnie byśmy zjedli. Pamiętajmy, że korzystają z nich osoby takie jak my – warto więc zachować empatię i szacunek.

Może nie zjemy już serka waniliowego, ale dla kogoś innego to cenny składnik obiadu.

dziennikwschodni.pl

Nastolatki zdewastowały miejską toaletę. Sprawą zajmie się sąd rodzinny

Ukradł auto znajomego i utknął w błocie. Miał blisko 3 promile alkoholu

Młody bocian nie doleciał do gniazda. Strażacy pomogli wrócić mu do rodziny

Po 10 latach usłyszał zarzuty o napady na stację paliw. Sąd go uniewinnił

Zasłabł za kierownicą w tunelu w Świnoujściu. Reakcja innych kierowców uratowała sytuację