
W niedzielę, 14 września, ulice Tarnowskich Gór wypełniły się barwami i muzyką. Odbył się tradycyjny Pochód Gwarkowski – centralny punkt święta Gwarków, które od 68 lat gromadzi mieszkańców i turystów. Mimo deszczowej aury, widowisko znów przyciągnęło tłumy i zamieniło centrum miasta w wielką plenerową scenę.
Tegoroczny motyw historyczny poświęcono czasom sprzed lokacji miasta. Wśród uczestników pojawiły się nowe stroje i kostiumy, a także dobrze znane postacie związane z lokalną historią – m.in. legendarny Chłop Rybka, monarchowie i ich dworzanie, górnicy, hutnicy, kolejarze czy żołnierze. Na trasie można też było spotkać grupy odtwarzające wizyty znamienitych gości sprzed wieków.
Barwny orszak wyruszył sprzed siedziby 5. Tarnogórskiego Pułku Chemicznego i przemaszerował głównymi arteriami miasta – Opatowicką, Opolską, Jana III Sobieskiego, przez rondo Ranoszka i Piłsudskiego, aż na Plac Wolności, gdzie znajdował się punkt narracyjny. W przemarszu udział wzięły orkiestry dęte (m.in. policyjna ze Śląska, z Kaniowa i Kalet), zespoły folklorystyczne, grupy regionalne oraz uczniowie miejscowych szkół.
Pochód Gwarkowski niezmiennie stanowi kulminację trzydniowych Gwarków – miejskiego święta pełnego koncertów, wystaw, warsztatów i wydarzeń sportowych. To wyjątkowy moment, w którym Tarnowskie Góry oddychają historią, a mieszkańcy wspólnie celebrują swoją tradycję.
Wydarzenie, organizowane od 1957 roku, od dawna jest symbolem miasta. Szczególnego znaczenia nabrało po 2024 roku, kiedy zostało wpisane przez Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego na Krajową listę niematerialnego dziedzictwa kulturowego, potwierdzając swoją rangę wśród najważniejszych tradycji regionu.
dziennikzachodni.pl