
66-letni mężczyzna z Zamościa wykazał się skrajną nieodpowiedzialnością, wsiadając za kierownicę po spożyciu alkoholu. Jego przewinienia nie ograniczyły się jedynie do jazdy w takim stanie, ponieważ doprowadził do kolizji, uderzając w samochód, który zatrzymał się na czerwonym świetle.
Do incydentu doszło w środę, 22 stycznia, przed godziną 17:30 na ul. Namysłowskiego w Zamościu. Przed sygnalizatorem, Audi zatrzymało się na czerwonym świetle. Kierowca Volkswagena, jadący za nim, nie zdążył wyhamować i wjechał w tył Audi.
Kierowca Audi podszedł do mężczyzny siedzącego za kierownicą Volkswagena, aby upewnić się, czy nic mu się nie stało. Wtedy wyczuł od niego alkohol. Wraz ze świadkiem zabrał pijanemu kierowcy kluczyki i wezwał policję.
Okazało się, że 66-letni zamościanin miał prawie 2,5 promila alkoholu we krwi. Dodatkowo, samochód, którym jechał, nie miał ważnego przeglądu. Mężczyzna poniesie konsekwencje zarówno za jazdę po alkoholu, jak i za dwa wykroczenia drogowe.
kurierlubelski.pl