Proces ciotki Jacka Jaworka. Ukrywała zabójcę i pozwoliła mu wyremontować dom

Fot. Depositphotos

Wkrótce przed Sądem Rejonowym w Myszkowie rozpocznie się proces 75-letniej Teresy D., ciotki Jacka Jaworka, sprawcy głośnego potrójnego zabójstwa z Borowców. Kobieta ma odpowiadać za to, że przez wiele miesięcy ukrywała poszukiwanego mężczyznę w swoim domu, a w tym czasie ten… przeprowadził tam gruntowny remont.

Pierwsza rozprawa zaplanowana została na poniedziałek, 24 listopada. Sąd zdecydował, że postępowanie będzie jawne, ponieważ prokurator nie wniósł o jego utajnienie – poinformował Tomasz Ozimek, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Częstochowie.

Teresa D. została oskarżona o utrudnianie śledztwa poprzez udzielanie pomocy sprawcy zbrodni, za co grozi kara od trzech miesięcy do pięciu lat więzienia. Kobieta początkowo trafiła do aresztu, lecz obecnie odpowiada z wolnej stopy.

Tragiczna noc w Borowcach

Do jednej z najgłośniejszych zbrodni ostatnich lat doszło 10 lipca 2021 roku w Borowcach koło Częstochowy. Jacek Jaworek zastrzelił swojego brata, bratową oraz ich 17-letniego syna, po czym uciekł z miejsca tragedii. Przez długi czas był jednym z najbardziej poszukiwanych przestępców w kraju, a jego sprawą zajmował się także Interpol.

Śledztwo w sprawie zabójstwa zostało umorzone po odnalezieniu jego ciała – sekcja zwłok wykazała, że popełnił samobójstwo przy użyciu tej samej broni, z której odebrał życie swojej rodzinie.

Schronienie u ciotki i… remont w zamian

Jak ustalili śledczy, Jaworek przez ponad dwa lata ukrywał się w domu Teresy D. w Dąbrowie Zielonej, zaledwie kilkadziesiąt kilometrów od miejsca zbrodni. Kobieta tłumaczyła, że bała się odmówić mu pomocy, obawiając się o własne bezpieczeństwo. W zamian za schronienie mężczyzna malował i odnawiał wnętrza jej domu.

Analiza zużycia prądu i wody potwierdziła, że w tym czasie w budynku regularnie przebywała dodatkowa osoba. Policja znalazła też notatki Jacka J. dotyczące materiałów budowlanych, a badania DNA i odciski palców jednoznacznie wskazały, że morderca rzeczywiście tam mieszkał.

Śledczy dotarli również do nagrania z marca 2023 roku, zarejestrowanego na smartwatchu należącym do Jaworka – na filmie widać go wewnątrz domu Teresy D.

Zebrane dowody podważyły jej wersję, że działała pod przymusem i ze strachu. Według ustaleń prokuratury Jaworek pojawił się u ciotki 1 listopada 2023 roku i przebywał tam nieprzerwanie aż do śmierci.

Akt oskarżenia i koniec ucieczki

Akt oskarżenia przeciwko Teresie D. wpłynął do sądu w lipcu 2025 roku. Kobieta była wielokrotnie przesłuchiwana – częściowo przyznała się do winy, jednak jej zeznania uznano za niespójne i niewiarygodne. Prokuratura uznała, że ukrywanie zabójcy znacznie opóźniło działania służb i utrudniło zakończenie śledztwa.

Ciało Jacka Jaworka odnaleziono 19 lipca 2024 roku w pobliżu szkoły w Dąbrowie Zielonej, nieopodal altany letniej. Ekspertyzy DNA i badania balistyczne potwierdziły, że mężczyzna odebrał sobie życie tą samą bronią, której użył podczas zbrodni w Borowcach.

Proces Teresy D. ma być ostatnim etapem rozliczenia tragedii sprzed lat – sąd oceni, czy rzeczywiście pomagała zabójcy w ukrywaniu się, czy też działała pod wpływem strachu.

Bałam się o życie – tłumaczyła Teresa D.
Jednak zebrane przez śledczych dowody wskazują, że świadomie pozwoliła mordercy z Borowców korzystać ze swojego domu i zapewniła mu bezpieczeństwo.

dziennikzachodni.pl

Zaginiony senior odnaleziony w lesie. W akcji pomógł dron i nowy pojazd strażaków

Agresywny kierowca zaatakował funkcjonariusza na granicy. W aucie ukrył ponad tysiąc paczek papierosów

Zaginął 28-letni mieszkaniec Zgierza. Policja prosi o pomoc w odnalezieniu Kacpra Ogrodowczyka

Tragiczny wypadek na S1 w Katowicach. Nie żyje 23-letni kierowca

Pijany kierowca z dwoma zakazami prowadzenia pojazdów zatrzymany

Ogromny pożar w Tychach. Spłonęła stodoła, maszyny rolnicze i instalacja fotowoltaiczna

Niebezpieczna pułapka na placu w Konstantynowie Łódzkim

Awokado nie dla każdego. Kto powinien uważać na ten popularny owoc

Dramatyczny wypadek. „Maluch” rozpadł się na pół

Śmiertelny wypadek na Śląsku. Policja ogłosiła Czarny Alert Drogowy

Pożar budynku w Dolistowie Nowym. Zginęło około 20 sztuk bydła

Tatry pod cyfrowym nadzorem. Park zatrudnił „cyber strażnika”, który tropi turystów w sieci

Dlaczego piątek 13 uchodzi za pechowy? Historia prowadzi do średniowiecznych templariuszy

Nocna akcja ratowników nad Wisłą. Trwają poszukiwania zaginionej kobiety

Śląska policja rozbija gang pseudokibiców handlujących narkotykami. W sprawie jest już 41 podejrzanych

MSZ ostrzega przed podróżami do części Azji. Na liście m.in. Sri Lanka, Nepal i Malediwy

Ponad 2,5 kg kokainy w samochodzie. Straż Graniczna zatrzymała kuriera narkotykowego

Kradł biustonosze z balkonów w Piotrkowie. Zatrzymała go policja

Dron spadł na teren kopalni pod Koninem. Sprawą zajęła się prokuratura

Zmiany w handlu oscypkami w Zakopanem. Przetarg anulowany, nowe zasady w przygotowaniu

Setki martwych ryb w stawie w Lasku Marcelińskim. Przyczyną zimowa „przyducha”

Nastolatka ugryzła policjanta podczas zatrzymania. Jej brat miał przy sobie marihuanę

Budowa obwodnicy Kartuz może się opóźnić. Termin zakończenia prac pod znakiem zapytania

Ponad 2,5 promila i dziecko w aucie. Świadek zatrzymał pijaną kierującą w Zamościu

Nocny pociąg z Łodzi do Berlina bez kuszetek. Powód? Brak zgody strony niemieckiej

Straż miejska pod lupą. Toruń i Bydgoszcz w ogólnopolskim rankingu daleko od czołówki

Najgroźniejsze oszustwo w sieci. Ekspert: Polacy tracą przez nie ogromne pieniądze

Tańsze paliwo tuż za granicą. Mieszkańcy Podhala tankują już na Słowacji

Planszówkowe święto w Poznaniu. Grajkon 2026 zaprasza na darmowe testowanie gier