
Od lipca ukrywał się przed organami ścigania, a żeby uniknąć odbycia zasądzonej kary, zmienił miejsce zamieszkania. Poszukiwanego listem gończym 43-latka bialscy policjanci zatrzymali w dość nieoczekiwanych okolicznościach – podczas jazdy autobusem miejskim do pracy. Mężczyzna trafił już do zakładu karnego.
Do zatrzymania doszło w czwartek, 5 listopada. Funkcjonariusze wydziału kryminalnego Komendy Miejskiej Policji w Białej Podlaskiej namierzyli 43-letniego mężczyznę, który od kilku miesięcy unikał wymiaru sprawiedliwości. Był poszukiwany listem gończym w związku z wyrokiem za przestępstwo przeciwko rodzinie i opiece.
Mężczyzna od lipca próbował uniknąć odbycia zasądzonej kary. W tym celu zmienił miejsce zamieszkania, licząc na to, że dzięki temu policjantom nie uda się ustalić, gdzie aktualnie przebywa. Mundurowi prowadzili jednak działania poszukiwawcze i stopniowo zdobywali informacje dotyczące jego sytuacji.
Policjanci ustalili zarówno aktualne miejsce pobytu 43-latka, jak i miejsce, w którym pracował. Dzięki temu mogli ustalić, kiedy i w jakich okolicznościach będą mogli go zatrzymać. Ostatecznie funkcjonariusze pojawili się w autobusie miejskim, którym mężczyzna podróżował do pracy.
Jak przekazała nadkomisarz Barbara Salczyńska-Pyrchla z Komendy Miejskiej Policji w Białej Podlaskiej, zatrzymany zupełnie nie spodziewał się spotkania z funkcjonariuszami.
Po interwencji 43-latek został przewieziony do zakładu karnego. Tam odbędzie karę, od której przez ostatnie miesiące próbował się uchylić.
Policja przypomina, że do bialskich funkcjonariuszy każdego dnia trafiają kolejne listy gończe oraz nakazy doprowadzenia. Na ich podstawie prowadzone są poszukiwania osób, które powinny zostać zatrzymane i doprowadzone do aresztu śledczego lub zakładu karnego, aby odbyły zasądzone wyroki.
dziennikwschodni.pl
